E-afera

E-afera w policji sięga oficerów Komendy Głównej Policji i ważnych polityków?

skomentuj

Agenci CBA i prokuratorzy odkryli mechanizm, który pozwolił jej szefom wyprowadzić z firmy Netline 730 tys. zł, aby później tą gotówką przekupić dyrektora Centrum Projektów Informatycznych.

Publikacja: 18 maja 2012, 07:23 Aktualizacja: 18 maja 2012, 07:30

Treści powiązane

Prezes i wiceprezes dolnośląskiej firmy Netline zostali zatrzymani w środę na kolejnym etapie śledztwa dotyczącego korupcji przy wielkich przetargach na projekty informatyczne. Dziś nadzorujący śledztwo prokuratorzy z warszawskiej prokuratury apelacyjnej zdecydują, czy będą wnioskowali o umieszczenie obydwu biznesmenów w areszcie. Od października w areszcie przebywa też Janusz J., kolejny wiceprezes tej samej firmy. – Mieliśmy dowody, że przekazywał on łapówki Andrzejowi M., dyrektorowi CPI, który odwdzięczał się kontraktami dla Netline’u. Przez ostatnie miesiące weryfikowaliśmy, skąd brał gotówkę – mówi DGP jeden ze śledczych znających kulisy sprawy.

Prokuratorzy podejrzewają, że posłużyły do tego trzy faktury na 730 tys. zł. Z wielokrotnie zawyżoną wartością wystawiały je firmy np. za dostarczenie sprzętu Netline’owi. Nadpłacona suma wracała do dolnośląskiej firmy jako gotówka, którą Janusz J. mógł zapakować do walizki i w dyskretnym miejscu przekazać dyrektorowi M.

Według ustaleń prokuratury zatrzymani właśnie prezes i wiceprezes spółki mieli świadomość mechanizmu i akceptowali faktury. Usłyszeli zarzuty działania na szkodę własnej firmy. – To uniwersalny mechanizm tworzenia funduszu łapówkowego. Pieniądze z firmy trzeba wyprowadzić na konkretnej podstawie – wyjaśnia jeden z naszych rozmówców. Po zatrzymaniu jesienią Janusza J. pozostali członkowie zarządu w komunikatach i sprostowaniach odcinali się od jego działalności. Jednak w rzeczywistości nie przestali wypłacać mu wynagrodzenia.

Do tej samej sprawy agenci CBA zatrzymali, a sąd aresztował dwóch kluczowych menedżerów z globalnych koncernów IBM i HP. Według prokuratury tylko od przedstawiciela tej ostatniej firmy Andrzej M. dostał 1,5 mln zł. – Nawet przy założeniu, że menedżer zarabiał 30 tys. zł miesięcznie, musiałby oddać skorumpowanemu dyrektorowi swoje pensje z trzech lat. Sprawdzamy więc hipotezę, że obydwa koncerny miały specjalny fundusz łapówkowy, i to, jak go zasilały – przyznaje jeden z naszych rozmówców.

Oficjalnie zarówno szef CBA Paweł Wojtunik, jak i nadzorujący śledztwo zastępca prokuratora apelacyjnego Waldemar Tyl mówią, że jesteśmy na początku wyjaśniania e-afery. Wśród badanych wątków jest również taki, w którym korupcja nie kończy się na urzędniku średniego szczebla, jakim był Andrzej M. Jak już jesienią informowaliśmy na łamach DGP, Komenda Główna Policji i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podpisywały kolejne kontrakty z Netline’em, mimo że prezes Jacek W. miał postawione zarzuty karne przez prokuraturę we Wrocławiu. Co więcej, gdy uroczyście podpisywano kontrakt w Warszawie, był właśnie poszukiwany przez wrocławskich policjantów w celu ustalenia miejsca jego pobytu. Zarzuty dotyczyły dokładnie tego samego mechanizmu, czyli wyprowadzania ze spółki Netline pieniędzy za pomocą fikcyjnych faktur.

– Trudno uwierzyć, że zaledwie dyrektor M. był w stanie, przy tych wszystkich wątpliwościach, tak mocno wspierać firmę. Jeśli znajdziemy dowody na korupcję generałów policji czy polityków, nie będzie litości – zapewniają śledczy.

Śledczy sprawdzają, czy w firmach IBM i HP były fundusze łapówkowe

Założona w 2007 r. spółka Netline Group rozwijała się błyskawicznie dzięki kontraktom podpisywanym z Komendą Główną Policji oraz Centrum Projektów Informatycznych MSWiA. Według danych z oficjalnej strony zaledwie po trzech latach jej obroty przekroczyły 100 mln zł. To efekt zdobycia zamówień na budowę aplikacji e-Posterunek, a później e-Usługi. Pierwsza miała przenieść policyjne dochodzenia z papieru do komputera, a druga umożliwić obywatelom załatwianie różnych spraw za pomocą internetu. Ten projekt w 85 proc. jest finansowany przez Unię Europejską. Wynikiem podejrzeń, że przyznaniu zamówień towarzyszyła korupcja, jest wstrzymanie przez Brukselę rozliczania całej osi Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.


( 0 Ocen(y) )

Dopłaty do dojazdów

Czy i na jakich zasadach mundurowi otrzymują dopłaty do dojazdów?

Email Drukuj

 

Funkcjonariusze mają prawo do specjalnego ryczałtu finansującego przejazdy z miejsca zamieszkania do jednostki, gdzie pełnią służbę. Jego wysokość zależy od odległości między tymi dwoma miejscami.

Czy jest dopłata dla mieszkających w tej samej miejscowości

Funkcjonariusz do więzienia dojeżdża ponad godzinę. Odległość między jego domem a miejscem służby wynosi 20 km. Nie dostaje jednak ryczałtu, bo mieszka w tej samej miejscowości, w której pełni służbę. Czy ma prawo do pieniędzy?

Prawo do takiej formy pomocy mają wyłącznie funkcjonariusze, którzy mieszkają poza miejscem pełnienia służby. Ryczałt został wprowadzony, aby rekompensować problemy osób dojeżdżających do miejsca służby wszędzie tam, gdzie mogą się pojawić problemy z komunikacją. Z tego powodu ta forma pomocy nie należy się osobom mieszkającym w tej samej miejscowości. I to nawet wtedy, gdy odległość w kilometrach między jednostką a domem jest duża. Jednocześnie za odległość, która jest podstawą do otrzymania ryczałtu, uważa się odległość drogową od stacji (przystanku) najbliższej miejsca zamieszkania do stacji (przystanku) w granicach miejscowości, w której funkcjonariusz mieszka oraz pełni służbę.

Podstawa prawna

Par. 1 oraz par. 2 ust 2 rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 11 kwietnia 2012 r. w sprawie ryczałtu za dojazdy do miejsca pełnienia służby funkcjonariusza Służby Więziennej (Dz.U. poz. 413).

Czy brak komunikacji pozbawia prawa do dojazdu

Uprawniony mieszka razem z rodzicami 32 kilometry od jednostki. Między obiema miejscowościami nie kursują żadne autobusy PKS, nie ma także połączenia PKP. Natomiast trasa ta jest obsługiwana przez prywatnych przewoźników. Czy taka osoba nie może otrzymywać ryczałtu?

W sytuacji gdy trasa dojazdu do miejsca pełnienia służby nie jest obsługiwana przez publiczne środki transportu, do ustalenia odległości przyjmuje się najkrótszą odległość (drogą publiczną) między miejscowością, w której funkcjonariusz zamieszkuje, a tą, w której pełni służbę. Oznacza to, że osoba uprawniona może otrzymać ryczałt w wysokości 50 zł miesięcznie.

Podstawa prawna

Par. 1 oraz par. 2 ust 2 rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 11 kwietnia 2012 r. w sprawie ryczałtu za dojazdy do miejsca pełnienia służby funkcjonariusza Służby Więziennej (Dz.U. poz. 413),

Czy wysokość ryczałtu zależy od odległości

Funkcjonariusz Służby Więziennej po ukończeniu studiów pełnił służbę w tej samej miejscowości, gdzie mieszkał na stale. Po założeniu rodziny przeprowadził się do swojej żony, która mieszka ponad 50 kilometrów od jego jednostki. Czy w takiej sytuacji funkcjonariusz otrzyma dodatek na opłacenie dojazdu?

Wysokość ryczałtu jest ustalana na podstawie wysokości rocznego limitu wydatków, który został ustalony w art. 272 a ust. 1 pkt 1 przywołanej ustawy. Dodatkowo przy jego ustalaniu brana jest pod uwagę liczba osób uprawnionych do ryczałtu, a także odległość od miejsca pełnienia służby. W przypadku funkcjonariuszy tej służby wzięto pod uwagę rozwiązania obowiązujące w Straży Granicznej. Kwota ryczałtu jest uzależniona od odległości i w tym konkretnym przypadku wynosi 70 zł. Natomiast 20 zł miesięcznie może otrzymać osoba, której miejsce zamieszkania znajduje się w odległości nieprzekraczającej 15 km od miejsca pełnienia służby. W przypadku, gdy odległość wynosi od 15 do 30 km, uprawniony otrzyma na swoje konto kwotę wynoszącą 35 zł. Funkcjonariusz może otrzymać 50 zł, o ile jego miejsce służby znajduje się od jego domu w odległości 50 km.

Podstawa prawna

Par. 2 pkt 1 rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 11 kwietnia 2012 r. w sprawie ryczałtu za dojazdy do miejsca pełnienia służby funkcjonariusza Służby Więziennej (Dz.U. poz. 413).

Art. 195 a ust 6 oraz art. 272a ust. 1 pkt 1 ustawy z 9 kwietnia 2010 r. o Służbie Więziennej (Dz.U. nr 79, poz. 523 z późn. zm.).

Czy przysługuje zwrot pieniędzy za delegację

Agent kontrwywiadu wojskowego został wysłany w delegację przez przełożonego. Czy otrzyma zwrot pieniędzy za przejazd?

Sytuacja taka może wystąpić nie tylko wtedy, gdy funkcjonariusz zostaje wysłany w delegację, lecz także wówczas gdy osoba taka mieszka poza stałym miejscem pełnienia służby, a jednocześnie stale wykonuje czynności służbowe w terenie również poza stałym miejscem pełnienia służby. W czasie przebywania w delegacji taka osoba otrzymuje zwrot kosztów przejazdów na trasie od stałego miejsca pełnienia służby do miejscowości stanowiącej cel krajowej podróży służbowej i z powrotem. Rozliczenie podróży służbowej następuje na podstawie cen przejazdów publicznymi środkami transportu. Jednak przełożony musi uwzględniać posiadane przez funkcjonariusza uprawnienia do przejazdów ulgowych, dogodność połączeń na danej trasie oraz pilność załatwianej sprawy. W przypadku funkcjonariusza wykonującego czynności operacyjno-rozpoznawcze lub dochodzeniowo-śledcze właściwy przełożony może nie uwzględniać uprawnień ulgowych, aby taka osoba nie została rozpoznana. W uzasadnionych przypadkach na wniosek funkcjonariusza właściwy przełożony może wyrazić zgodę na przejazdy w krajowej podróży służbowej pojazdem niepozostającym w dyspozycji tej formacji. Także funkcjonariusze służący w tej formacji mogą liczyć na zwrot kosztów przejazdu wagonem sypialnym, z miejscem do leżenia lub opłat dodatkowych za przejazd oraz przelot samolotem – w wysokości udokumentowanej biletami lub rachunkami. Jednocześnie funkcjonariuszowi przebywającemu w krajowej podróży służbowej przysługuje zwrot kosztów przejazdu do miejscowości zamieszkania lub zameldowania na pobyt stały w czasie wolnym od służby tylko wtedy, gdy spowoduje to zmniejszenie łącznych kosztów tej podróży.

Podstawa prawna

Art. 87 ustawy z 9 czerwca 2006 r. o służbie funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu Wojskowego (Dz.U. nr 104, poz. 710 z późn. zm.).

Par. 3 rozporządzenia ministra obrony narodowej z 25 września 2006 r. w sprawie świadczeń przysługujących funkcjonariuszom Służby Wywiadu Wojskowego za podróże służbowe, przeniesienia lub delegowania (Dz.U. nr 174, poz. 1280 z późn. zm.).

Czy wojskowy ma prawo do pieniędzy za bilet

Agent Służby Kontrwywiadu Wojskowego nie mógł skorzystać z przysługującego mu przejazdu. Czy w takiej sytuacji będzie mógł otrzymać równoważnik pieniężny?

Wysokość takiej pomocy wynosi równowartość ceny biletu za przejazd w II klasie pociągu pospiesznego. A w przypadku gdy na danej trasie nie kursują pociągi, osoba zainteresowana otrzyma zwrot kosztów, tak jakby podróż odbyła się w II klasie takiego pociągu. Natomiast w przypadku przedstawionym przez czytelnika niewykorzystanie biletu na podróż nie oznacza utraty pomocy. W takim przypadku osoba uprawniona otrzymuje równoważnik w wysokości ceny biletu za przejazd II klasą pociągu pospiesznego na odległości tysiąca kilometrów obowiązującego w dniu wypłaty tego świadczenia. Nie może to jednak nastąpić później niż w ostatnim dniu roku kalendarzowego, za który przysługuje prawo do przejazdu na koszt tej służby. Jednak przy wypłacie będą uwzględnione wszystkie posiadane ulgi zarówno przez samego zainteresowanego, jak i jego rodzinę. Jednocześnie postawiono warunek, że ryczałt ustalany jest na podstawie taryfy pociągu pospiesznego za przejazd w II klasie także wówczas, kiedy takie pociągi nie kursują.

Podstawa prawna

Art. 49 ust 4 ustawy z 9 czerwca 2006 r. o służbie funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu Wojskowego (Dz.U. nr 104, poz. 710 z późn. zm.).

Par. 1 rozporządzenia z 5 stycznia 2011 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie przejazdu funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz członków ich rodzin na koszt Służby Kontrwywiadu Wojskowego (Dz.U. nr 17, poz. 81).

Czy BOR-owiec traci prawo do pomocy

Funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu nie mógł pojechać z rodziną na urlop. Z tego też powodu wspólnie z rodziną nie wykupił na koszt biura biletów na podróż publicznymi środkami transportu zbiorowego. Czy w takiej sytuacji funkcjonariusz nie dostanie pieniędzy?

Jeśli funkcjonariusz ma prawo do przejazdu na koszt Biura Ochrony Rządu, to nie traci takiego przywileju także wówczas, kiedy nie udało mu się wykorzystać biletu do odbycia podróży. Zasada ta dotyczy nie tylko samego funkcjonariusza, lecz także osób z jego rodziny, które mają prawo do skorzystania z takiego dofinansowania przejazdu. Jeśli więc osoba uprawniona nie wykupiła biletów na koszt służby, to wówczas ma prawo do otrzymania równoważnika za każdą osobę uprawnioną. Taki zryczałtowany równoważnik odpowiada cenie biletu za przejazd na trasie tysiąca kilometrów. Przy kalkulowaniu tego równoważnika brana jest jednak kwota, którą należałoby zapłacić w II klasie pociągu pospiesznego. Pieniądze są wypłacane na podstawie oświadczenia funkcjonariusza. Środki są wypłacane w ciągu 30 dni od dnia przedstawienia takiego oświadczenia.

Podstawa prawna

Art. 65 ust. 5 ustawy z 16 marca 2001 r. o Biurze Ochrony Rządu (Dz.U. z 2004 r., nr 163, poz. 1712 z późn. zm.).

Par. 1 – 3 rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji z 19 września 2011 r. w sprawie warunków i trybu wypłacania funkcjonariuszom Biura Ochrony Rządu zryczałtowanego równoważnika pieniężnego za niewykorzystany przejazd na koszt Biura Ochrony Rządu (nr 211, poz. 1318).

Czy policjant otrzyma pieniądze za sypialny

Policjant w czasie urlopu wykupił na koszt swojej komendy bilet zarówno dla siebie, jak i dla swojej rodziny. Jednak ze względu na odległość oraz czas jazdy zapłacił za przejazd wagonem sypialnym. Czy policja zwróci mu za taki bilet pieniądze?

Policjant raz w roku ma prawo do przejazdu na koszt swojej komendy. Cena biletu jest ustalana na podstawie przejazdu do wybranej przez policjanta miejscowości w Polsce tam i z powrotem. Brana jest pod uwagę trasa mająca bezpośrednie połączenie, a w przypadku jego braku – najkrótsza trasa pokonywana przez środki publicznego transportu kolejowego. Jeśli takowe nie obsługują tej trasy, to przyjmowana jest cena biletu autobusowego. Jednak zwrot kosztów przejazdu nie obejmuje wszystkich wydatków. Tak więc policjant nie może liczyć na refundowanie przez komendę przejazdu wagonem sypialnym, z miejscami do leżenia oraz dodatkowych opłat za miejscówki. Jeśli oboje małżonkowie służą w policji, to taka refundacja biletów może być w przypadku tylko jednej osoby uprawnionej.

Podstawa prawna

Art. 73 ust 2 i 4 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o policji (Dz.U. z 2002 r., nr 7 poz. 58 z późn. zm.).

Par. 1 – 5 rozporządzenia z 27 maja 2002 r. w sprawie warunków korzystania przez policjantów oraz członków ich rodzin z prawa przejazdu raz w roku środkami publicznego transportu zbiorowego na koszt właściwego organu policji oraz warunków przyznawania zryczałtowanego równoważnika pieniężnego w razie niewykorzystania przysługującego przejazdu (Dz.U. nr 74, poz. 683).

Bożena Wiktorowska
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

http://edgp.gazetaprawna.pl/index.php?act=mprasa&sub=article&id=410101&se=1&se=1


( 0 Ocen(y) )

Sejm

Sejm przyjął zmiany w emeryturach mundurowych

Sejm przyjął rządowy projekt zmian w emeryturach mundurowych. Projekt autorstwa MSW zakłada, że funkcjonariusze mundurowi i żołnierze zawodowi, którzy wstąpią do służby od 2013 roku, będą nabywać uprawnienia emerytalne po 55. roku życia i 25 latach służby. Obecnie, by przejść na emeryturę, mundurowi muszą - niezależnie od wieku - przepracować 15 lat.

Publikacja: 11 maja 2012, 14:45 Aktualizacja: 11 maja 2012, 15:52

Wniosek o odrzucenie projektu w całości poparło w głosowaniu 175 posłów, 272 było przeciw, trzech wstrzymało się od głosu.

Posłowie przystąpili następnie do głosowania nad zgłoszonymi poprawkami i wnioskami mniejszości - było ich w sumie ponad 30. Dotyczyły one m.in. sposobu obliczania wysokości emerytury oraz włączenia do systemu emerytur mundurowych Straży Marszałkowskiej, celników i funkcjonariuszy straży pożarnej na lotniskach (przedstawiciele tych służb objęci są powszechnym systemem emerytalnym).

"Zasada jest bardzo prosta. Wszyscy docelowo powinni być w systemie powszechnym. My powoli, stopniowo wprowadzamy kolejne służby i ogranicza się to tylko i wyłącznie do nowo wstępujących. Nie ma możliwości, aby iść w drugą stronę" - powiedział minister finansów Jacek Rostowski, odnosząc się do propozycji objęcia tych grup zawodowych systemem emerytur mundurowych.

Według jedynej przyjętej poprawki, zgłoszonej przez PSL, emerytura będzie mogła być podwyższana o 0,5 proc. za każdy pełny miesiąc pełnienia służby na froncie w czasie wojny oraz w strefie działań wojennych, nie tylko żołnierzom, ale także funkcjonariuszom pozostałych służb objętych systemem emerytur mundurowych.

Przed głosowaniem nad całością projektu nowelizacji marszałek Sejmu Ewa Kopacz ogłosiła przerwę do godziny 15.

Rządowa reforma systemu emerytur mundurowych zmierza do wydłużenia aktywności zawodowej żołnierzy oraz funkcjonariuszy 10 formacji: policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej.

Według projektu emerytury mundurowe będą stanowiły odrębny system, tzw. zaopatrzeniowy, i nadal będą wypłacane z budżetu państwa. Wysokość emerytury będzie obliczana na podstawie średniej pensji z 10 wybranych, kolejnych lat służby oraz dodatków i nagród rocznych. Po 25 latach służby emerytura ma wynosić 60 proc. podstawy jej wymiaru i za każdy rok ma rosnąć o 3 proc. Maksymalna emerytura będzie mogła wynieść 75 proc. pensji.

Jak dotychczas, emerytura będzie mogła być podwyższana o 0,5 proc. za każdy pełny miesiąc pełnienia służby przez na froncie w czasie wojny oraz w strefie działań wojennych. Nie przewidziano łączenia emerytury z rentą. Nowy system obejmie osoby, które wstąpią do służby po wejściu w życie nowych przepisów, czyli na początku 2013 roku.

Obecnie, by przejść na emeryturę, mundurowi muszą - niezależnie od wieku - przepracować 15 lat. Wtedy emerytura wynosić 40 proc. ostatniego uposażenia. Maksymalna emerytura wynosi 75 proc. ostatniej pensji.

źródło:

PAP


( 0 Ocen(y) )

Strona 1 z 113